Dies irae – interpretacja

Ta sprzeczność ukazuje jego dramatyzm, wręcz histerię i bezradność wobec wizji. W utworze przewija się wiele elementów znanych nam, z biblijnych obrazów apokalipsy, całej sytuacji towarzyszy chaos, gwar, ogromna dynamika zdarzeń. Pod ciężarem ukazanych scen, Adam poddaje się woli boskiej, koniec utworu świadczy wręcz, o jego zrezygnowaniu, pogodzeniu się z losem. Godzi się ze swoją śmiercią, „ Bo cóż być może, jeślim ja zaginął?…Na wszystko mrok nicości nieprzebyty spłynął Amen”.

Podsumowanie

Hymn Jana Kasprowicza „Dies irae” to bardzo ekspresjonistyczny i dynamiczny utwór. Nagromadzenie wykrzyknień, katastrofizmu, skrajnych emocji podmiotu lirycznego, jest wręcz przytłaczająca. Co ciekawe, wizja końca świata nie ukazuje się zwykłemu grzesznikowi, ale Adamowi, który był pierwszym człowiekiem na ziemi. Zauważymy tu zatem pewien układ klamrowy – pierwszy człowiek, to świadek zarówno początku, jak i końca. Kto mógłby wiedzieć więcej na temat ludzkich poczynań i grzechów od niego. Utwory Jana Kasprowicza, to w sporej części przejaw buntu, ale i miłości wobec Boga. Tutaj ciekawie zastosowano bogobojność i wręcz błaganie o ratunek, z przedstawieniem Boga jako istoty zimnej, bezdusznej, bezkompromisowej. Utwór ten z pewnością jest wyjątkowy i bogaty w sprzeczności i barwne wizje, niczym w Apokalipsie, według świętego Jana.

Dodaj komentarz