Średnia ważona a prawo

MEN nie precyzuje zasad oceniania, cedując ten obowiązek na rady pedagogiczne ustalające tzw. wewnątrzszkolne systemy oceniania WSO, jakby mówił: “My nie znamy się na ocenianiu, to domena nauczycieli, oni zrobią to lepiej”. Być może intencja była słuszna, ale dzisiaj, gdy od 2009 roku mamy dzienniki elektroniczne i średnią ważoną prowadzi często do paradoksów i łamania prawa. Przyczynia się do tego także internet. Wystarczy publikacja tam jednego źle skonstruowanego dokumentu, statutu czy regulaminu oceniania WSO, aby inne rady pedagogiczne skopiowały go, uznając za wzorcowy i powieliły schematy. Kilkanaście pierwszych z rankingu google statutów pokazuje kilkanaście różnych interpretacji zasad wprowadzania średniej ważonej. Tak nie powinno być.

W oczekiwaniu na konkretne rozporządzenia sankcjonujące i precyzujące zasady korzystania ze średniej ważonej, wypada zerknąć na wyciąg z aktów prawanych dotyczące oceniania.

Ocenianie w ustawie oświatowej z 1991 r.

Podstawa prawna: Ustawa z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (ze zm.), w szczególności art. 44b.

Ocenianie wewnątrzszkolne obejmuje:

1) formułowanie przez nauczycieli wymagań edukacyjnych niezbędnych do otrzymania przez ucznia poszczególnych śródrocznych i rocznych, a w szkole policealnej – semestralnych, ocen klasyfikacyjnych z obowiązkowych i dodatkowych zajęć edukacyjnych;
2) ustalanie kryteriów oceniania zachowania;
3) ustalanie ocen bieżących i śródrocznych ocen klasyfikacyjnych z obowiązkowych i dodatkowych zajęć edukacyjnych oraz, a także śródrocznej oceny klasyfikacyjnej zachowania;
4) przeprowadzanie egzaminów klasyfikacyjnych;
5) ustalanie rocznych, a w szkole policealnej – semestralnych, ocen klasyfikacyjnych z obowiązkowych i dodatkowych zajęć edukacyjnych oraz zajęć oraz rocznej oceny klasyfikacyjnej zachowania;
6) ustalanie warunków i trybu otrzymania wyższych niż przewidywane rocznych, a w szkole policealnej – semestralnych, ocen klasyfikacyjnych z zajęć edukacyjnych oraz rocznej oceny klasyfikacyjnej zachowania;
7) ustalanie warunków i sposobu przekazywania rodzicom informacji o postępach i trudnościach w nauce i zachowaniu ucznia oraz o szczególnych uzdolnieniach ucznia.

Ocenianie osiągnięć edukacyjnych ucznia polega na rozpoznawaniu przez nauczycieli poziomu i postępów w opanowaniu przez ucznia wiadomości i umiejętności w stosunku do:

1) wymagań określonych w podstawie programowej kształcenia ogólnego lub efektów kształcenia określonych w podstawie programowej kształcenia w zawodach oraz wymagań edukacyjnych wynikających z realizowanych w szkole pro-gramów nauczania;
2) wymagań edukacyjnych wynikających z realizowanych w szkole programów nauczania – w przypadku dodatkowych zajęć edukacyjnych. Natomiast ocenianie zachowania ucznia polega na rozpoznawaniu przez wychowawcę oddziału, nauczycieli oraz uczniów danego oddziału stopnia respektowania przez ucznia zasad współżycia społecznego i norm etycznych oraz obowiązków określonych w statucie szkoły.

Ocenianie osiągnięć edukacyjnych i zachowania ucznia odbywa się w ramach oceniania wewnątrzszkolnego, które ma na celu:

1) informowanie ucznia o poziomie jego osiągnięć edukacyjnych i jego zachowaniu oraz o postępach w tym zakresie;
2) udzielanie uczniowi pomocy w nauce poprzez przekazanie uczniowi informacji o tym, co zrobił dobrze i jak powinien się dalej uczyć;
3) udzielanie wskazówek do samodzielnego planowania własnego rozwoju;
4) motywowanie ucznia do dalszych postępów w nauce i zachowaniu;
5) dostarczanie rodzicom i nauczycielom informacji o postępach i trudnościach w nauce i zachowaniu ucznia oraz o szczególnych uzdolnieniach ucznia;
6) umożliwienie nauczycielom doskonalenia organizacji i metod pracy dydaktyczno-wychowawczej.

Komentarz. Nie ma tu mowy o metodzie oceniania z użyciem średniej arytmetycznej czy też średniej ważonej,  choć pierwsza z metod, średnia arytmetyczna, od zawsze wspomaga system oceniania. Ustawa ściśle określa, iż nauczyciele mają do sformułowania szeregu kryteriów i obowiązek informowania uczniów oraz rodziców o wymaganiach, a zatem także o metodzie i szczegółach dotyczących form sprawdzania osiągnięć i wag ocen, jeśli jej używają. Ustawodawca odsyła zainteresowanych uczniów i rodziców po szczegóły do warunków i sposobu oceniania wewnątrzszkolnego do statutów szkół art. 44b ust. 10 – czyli tak naprawdę do WSO i PZO (Przedmiotowe zasady oceniania). Tak jest do dzisiaj.

Rozporządzenie MEN z dnia 30 kwietnia 2007 r.

Podstawa prawna: Rozporządzenie MEN z dnia 30 kwietnia 2007 r.

Rozdział 2
Ocenianie, klasyfikowanie i promowanie uczniów w szkołach dla dzieci i młodzieży
[…]
§ 3. 1. Ocenianie osiągnięć edukacyjnych i zachowania ucznia odbywa się w ramach oceniania wewnątrzszkolnego.

[…]

§ 4. 1. Nauczyciele na początku każdego roku szkolnego informują uczniów oraz ich rodziców (prawnych opiekunów) o:
1) wymaganiach edukacyjnych niezbędnych do uzyskania poszczególnych śródrocznych i rocznych (semestralnych) ocen klasyfikacyjnych z obowiązkowych i dodatkowych zajęć edukacyjnych, wynikających z realizowanego przez siebie programu nauczania;
2) sposobach sprawdzania osiągnięć edukacyjnych uczniów;
3) warunkach i trybie uzyskania wyższej niż przewidywana rocznej (semestralnej) oceny klasyfikacyjnej z obowiązkowych i dodatkowych zajęć edukacyjnych.

Komentarz 1. § 3. 1. “Ocenianie osiągnięć…” – w mojej opinii, nauczyciela, w tym miejscu ustawa oświatowa z 1991 roku łamie prawo, ponieważ a) Ustawodawca nie określa szczegółowych wytycznych i ceduje odpowiedzialność za ocenianie na nauczycieli w myśl zasady “róbta, co chceta!”; b) de facto zezwala na tworzenie prawa ludziom bez zaplecza i doświadczenia prawnego, czego skutkiem jest c) różnorodność zasad oceniania: co szkoła to inne zasady WSO, a przecież każdy uczeń ma prawo do takich samych warunków nauczania i oceniania niezależnie od miejsca w kraju. Stąd wielorakość i chaos w statutach szkół, a także “wykoślawienie” metody średniej ważonej. Zapis ten daje pozorną wolność szkołom, ale tak naprawdę sankcjonuje “zamordyzm” – przyzwolenie na “podcinanie uczniom skrzydeł”, potwierdza ironiczny sens powiedzenia o syndromie nauczyciela, który brzmi: “Nic nie wiem, ale mam rację!” – w wolnym tłumaczeniu: “Nikt mi nie będzie mówił, jak mam oceniać, bo ja wiem najlepiej”. W ten sposób uczeń nie jest traktowany jako podmiot procesu oceniania, ale jest uprzedmiotowiony. To zaprzecza idei humanizmu.

Komentarz 2. “§ 4. 1. Nauczyciele na początku…” […] Obowiązek informowania przez nauczycieli oznacza, iż w odniesieniu do średniej ważonej konieczne są dwa dokumenty: WSO i PZO. Pierwszy pokazuje dość ogólnie sposób oceniania w szkole, drugi szczegóły wymagań i oceniania na konkretnym przedmiocie. Nie wystarczy zatem umieścić w statucie zapisów WSO, dołączając tabelę ogólną bez wyjaśnień, ale należy ją przeanalizować, uzupełniając o szczegóły w PZO.

Komentarz 3. W punkcie 2. § 4. 1.  mowa jest o sposobach sprawdzania osiągnięć, a więc nie może to być jeden sposób, lecz ich różnorodność. Dla średniej ważonej i w ogóle dla oceniania oznacza to, że nauczyciel nie może wybrać sobie z tabeli sposobów (kategorii, form) sprawdzania osiągnięć uczniów wstawionych do statutu czy WSO jednej z form czy wag, ale ma obowiązek użycia wszystkich w każdym półroczu. Dlaczego? Po pierwsze: nauczyciel ma obowiązek określenia skali wag i dobrania, pogrupowania form sprawdzania osiągnięć uczniów. Po drugie nie robi tego, kierując się wyobraźnią tylko, ale celami realizacji programu nauczania. Po trzecie więc: jeśli określi trzy formy, bo ma do sprawdzenia poziom zrealizowanych treści, to wszystkie one powinny mieć w każdym semestrze swoje reprezentacje w ocenach. Gdy którejś nie ma, oznaczać to może, że nauczyciel nie zrealizował jakichś treści, do których realizacji zobowiązał się lub zobowiązał go program nauczania.

Rozporządzenie MEN z dnia 16 lipca 2009 r.

Podstawa prawna: Rozporządzenie MEN z dnia 16 lipca 2009 r.

§ 20 a. 1. Przedszkole, szkoła lub placówka mogą prowadzić dzienniki, o których mowa
w § 2, 7, 9—11, 18 i 20, także w formie elektronicznej, zwane dalej „dziennikami elektronicznymi”.
2. Za zgodą organu prowadzącego przedszkole, szkołę lub placówkę, dzienniki, o których mowa w § 2, 7, 9—11, 18 i 20,
mogą być prowadzone wyłącznie w formie elektronicznej.
3. Prowadzenie dziennika elektronicznego wymaga:
1) zachowania selektywności dostępu do danych stanowiących dziennik elektroniczny,
2) zabezpieczenia danych stanowiących dziennik elektroniczny przed dostępem osób nieuprawnionych,
3) zabezpieczenia danych stanowiących dziennik elektroniczny przed zniszczeniem, uszkodzeniem lub utratą,
4) rejestrowania historii zmian i ich autorów.
4. System informatyczny służący do prowadzenia dzienników elektronicznych powinien umożliwiać eksport danych
do formatu XML oraz sporządzenie w formie papierowej dzienników, o których mowa w § 2, 7, 9—11, 18 i 20.

Komentarz. MEN zezwala na prowadzenie dzienników elektronicznych. Już w pierwszych, dość prostych narzędziach tego typu opartych na arkuszu kalkulacyjnym była możliwość liczenia średniej arytmetycznej i ważonej. Metoda wyliczania ocen z użyciem średniej ważonej zdobywa popularność, ale co rada pedagogiczna, to inna koncepcja. Widać to na przykładach poddanych badaniu statutów szkolnych – Średnia ważona analizy.

Rozporządzenie MEN z dnia 25 sierpnia 2017 r.

Podstawa prawna: Rozporządzenie MEN z dnia 25 sierpnia 2017 r.

§ 21. 1. Dzienniki, o których mowa w § 2, § 8–13, § 18 i § 20, mogą być prowadzone także w postaci elektronicznej;
dzienniki prowadzone w postaci elektronicznej są zwane dalej „dziennikami elektronicznymi”.
2. Za zgodą organu prowadzącego przedszkole, szkołę lub placówkę, dzienniki, o których mowa w § 2, § 8–13, § 18
i § 20, mogą być prowadzone wyłącznie w postaci elektronicznej.
3. Prowadzenie dziennika elektronicznego wymaga:
1) zachowania selektywności dostępu do danych stanowiących dziennik elektroniczny;
2) zabezpieczenia danych stanowiących dziennik elektroniczny przed dostępem osób nieuprawnionych;
3) zabezpieczenia danych stanowiących dziennik elektroniczny przed zniszczeniem, uszkodzeniem lub utratą;
4) rejestrowania historii zmian i ich autorów;
5) umożliwienia bezpłatnego wglądu rodzicom do dziennika elektronicznego, w zakresie dotyczącym ich dzieci.

Komentarz. MEN zgadza się na to, aby szkoły pracowały tylko z dziennikami elektronicznymi, ale pozostawia obowiązek drukowania do 10 dni po zakończeniu roku szkolnego oraz eksportu i archiwizacji dzienników do uniwersalnego formatu XML. Pozwala on odtworzyć także system oceniania i ustalić czy stosowano metodę średniej ważonej, np. pomimo braku zapisów w WSO i statucie szkoły. W wydrukowanych wersjach dzienników nie widać średniej ważonej, wag ocen. Do dzisiaj też nie ma rozporządzenia odnośnie formuł, jak stosować średnią ważoną i jak ustalać wagi?

Średnia ważona a nadzór pedagogiczny

Odpowiedź Librusa na zapytanie dyrektora szkoły z 2013 roku dowodzi, iż średnia ważona to temat dość stary i powszechny, ale nie do końca rozumiany, bo nie ma wykładni prawnej, zarządzenia.

Komentarz. Pytanie dyrektora w skrócie – “Jeśli szkoła przyjęła średnią ważoną powyżej 0,51 oceny a nie powyżej 0,5 – czy jest to zgodne z zasadami matematyki i zgodne z prawem?”. Tak. Odpowiedź eksperta nie pozostawia wątpliwości, gdyż to szkoła tworzy WSO i może wpisać tzw. widełki ocen, jakie chce. Jakie chce? Cóż, tak to wygląda. Oznacza to, iż dwie szkoły na jednej ulicy mogą mieć różne WSO z różnymi wagami i widełkami ocen promujących? Niestety.

Zanim zareaguje MEN…

Średnia ważona pojawiła się już w 2009 roku w szkołach razem z dziennikami elektronicznymi, więc nie jest to sprawa świeża. MEN zgodziło się na używanie tej metody poprzez potwierdzeniu prawa szkół do samodzielnego tworzenia WSO – nie ma żadnej korekty w ustawie oświatowej a szkoda.

Przydałoby się ujednolicenie zasad obowiązujące w całym kraju. Dlaczego? Dlatego, że organy prowadzące samorządowe i kuratoryjne nadzorujące szkoły nie mają uprawnień tak głębokich, aby wypowiadać się na temat jakości funkcjonowania szkolnych WSO. Oznacza to, iż w sporze uczeń-szkoła odegra rolę statyczną.

Aby nie być gołosłownym, zerknijmy na kilka przykładów – teoretycznych: szkoła A ustaliła widełki ocen końcowych na 0,5 – np. 1,5 daje ocenę dopuszczającą i promocję, szkoła B na 0,51, kolejna na 0,6 a jeszcze inna na 0,72. Żadna nie złamała prawa oświatowego, ale czujemy, że coś jest nie tak. Jeżeli są to placówki z jednego miasta, to można podejrzewać, że szkoła A walczy z pozostałymi o nabór, zaniżając widełki wymagań. Z kolei szkołę zawyżającą możemy podejrzewać o chęć prowadzenia placówki elitarnej z najlepszymi uczniami w środowisku lokalnym.

Podobną symulację można wykonać w odniesieniu do średniej ważonej: szkoła A (wszyscy nauczyciele) przyjęła do wyliczania średniej ważonej skalę 1-5 a szkoła B 1-10; w szkole C przyjęto skalę 1-16, wagi 11-16 zarezerwowano wyłącznie dla uczestników konkursów; w szkole D pomimo istnienia skali wag 1-7 większość nauczycieli stosuje tylko wagi 2, 5 i 7. Jak właściwie powinny wyglądać zapisy tego typu, bo przecież:

  1. Szkoła polska jest jedna, każdy uczeń powinien mieć równe prawa do rozwoju i osiągania sukcesu mierzone tą samą miarą.
  2. Rady pedagogiczne znając swoje możliwości na rynku edukacyjnym i naciski konkurencji, mogą celowo manipulować “widełkami ocen”, aby przyciągać do siebie uczniów.

W związku z powyższym uczeń i/lub jego rodzice, zorientowawszy się na koniec okresu klasyfikacji, że w szkole dwie ulice dalej z jego ocenami uzyskałby promocję, będzie celowo “migrował”, co współcześnie jest dostrzegalne. Dramatycznie może zrobić się wówczas, kiedy nieświadomie zmieni szkołę z przyczyn losowych i w nowej placówce okaże się, iż z jego średnią ważoną z połowy przedmiotów będzie miał poprawkę lub zostanie zmuszony do powtarzania klasy.

Ocenianie przed średnią ważoną

Taksówki kierowane sztuczną inteligencją (szkoła) i GPS (średnia ważona) zdominują rynek komunikacji wielkich miast (Polskę). (foto: itaxi.pl)

Działanie starego intuicyjnego mimo wszystko systemu oceniania typu: “Nauczyciel ma zawsze rację!” można porównać do pobierania opłaty za kurs przez taksówkarza przed wymyśleniem taksometrów. Wyliczanie średniej ważonej przez arkusz kalkulacyjny jest bardziej transparentne i uczciwsze.

Wprowadzenie średniej ważonej jako jedynej metody klasyfikowania podwyższy zaufanie społeczne do nauczycieli i szkoły. Musi być jednak powiązane z jednolitymi zasadami w całym kraju.

Chaos formalny

Dlaczego metoda średniej ważonej powinna być jedyną formą wspomagającą ocenianie? Dlatego, że w systemie oceniania MEN wypowiada się na temat ocen średnich i dla przykładu prawo do świadectwa z czerwonym paskiem ma uczeń po osiągnięciu średniej oceny co najmniej 4,75.

Wyobraźmy sobie, że na zakończenie roku szkolnego na scenę powiatu lub gminy po odbiór świadectwa z paskiem i nagród wchodzi elita lokalnych szkół, uczniowie wybitni. Każdemu z nich jednak ich szkoła wyliczyła inaczej ową średnią 4,75.

To jeszcze nie dramat, owszem, bo zostali nagrodzeni, ale co jeśli uczeń Kowalski nie dostał “paska” tylko dlatego, że chodzi do szkoły A? Gdyby chodził do szkoły B, miałby “pasek”, ponieważ tam obowiązuje inne WSO? I to jest zasadniczy problem systemu oceniania w polskich szkołach: nie ma jednolitego obowiązkowego wszystkie szkoły WSO.

Ilu uczniów ukaranych przez niejednorodny system oceniania można byłoby znaleźć, badając dokumenty z ostatnich 75 lat? Kumulacja na pewno dotyczyłaby ostatnich dziesięciu, ponieważ obecnie część szkół wspomaga się “ważeniem ocen”, część stosuje średnią arytmetyczną a inni tradycyjne stawiają oceny “na ładne oczy” – tak postrzega system szkolnego oceniania społeczeństwo. Wybrzmiało to w mediach w kwietniu(!) 2019 z całą surowością.

Więcej w: Średnia ważona zobowiązuje i Średnia ważona poradnik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *