Z głową na karabinie – interpretacja

Autor: Kacper Kozioł

Krzysztof Kamil Baczyński był jednym z czołowych polskich poetów okresu wojennego. Tragiczna biografia oraz przynależność do pokolenia Kolumbów miało zasadniczy wpływ na obraz jego twórczości. Liryka twórcy, który poniósł śmierć w powstaniu warszawskim 4 sierpnia 1944 roku, w pełni oddaje katastrofizm okresu II wojny światowej.

Z głową na karabinie – analiza i środki stylistyczne

Jednym ze sztandarowych utworów poety jest wiersz „Z głową na karabinie”. Należy on do nurtu liryki osobistej, intymnej. Podmiot liryczny wypowiada się w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Mówi on we własnym imieniu, jednak kontekst sprawia, iż jest on głosem całego pokolenia Kolumbów – osób, których młodość i wchodzenie w dorosłość zostało napiętnowane konfliktem wojennym.

Za sytuację liryczną przyjąć możemy okoliczność wyznania, natomiast formą wypowiedzi jest monolog. Podstawowym tematem wiersza jest dramat życiowy poety oraz pokolenia, które doświadczyło tragicznych skutków II wojny światowej. Adresat nie jest bezpośrednio wskazany w utworze. Z jednej strony ma on na celu ukazywać skomplikowaną sytuację egzystencjalną poety, z drugiej jest świadectwem czasu, który niesie za sobą informację, jakie odczucia towarzyszyły pokoleniu wojennemu.

Utwór odznacza się budową stroficzną – składa się z 7 zwrotek, każda po 4 wersy (tetrastychy).  Liczba sylab w każdym wersie wynosi 9. Pojawiają się rymy przeplatane, są one jednak nieregularne.

Wiersz jest bogaty w środki stylistyczne. Odnajdziemy w nim liczne epitety : „bujne obłoki”, „głupią miłością”, „czarną łapą”, „wody szerokie” itd. W celu pobudzenia wyobraźni czytelnika oraz plastycznego ukazania świata przedstawionego autor stosuje porównania  („były dla mnie jak uśmiech matki”, „głowę rzucę pod wiatr jak granat”, „jak dymu laska wytryskała gołębia młodość”) oraz metafory („chmur kołyska”, „światło przetnie”, „gołębia młodość”). Występuje także anafora, w postacie wyrażenia „a mnie” pojawiającego się na początku poszczególnych segmentów wypowiedzi.

Z głową na karabinie – interpretacja

Utwór Baczyńskiego jest głosem pokolenia wojennego, które straciło szansę na „normalną” młodość. Ma on wydźwięk pejoratywny, wpisuje się w nurt katastroficzny i zbudowany został na zasadzie kontrastu. „Z głową na karabinie” jest wierszem dychotomicznym. Dwudzielność tekstu polega na zestawienia wizji dramatu wojny z przeciwstawnym światem łagodnej przyrody, wolności. Podmiot liryczny w wierszu spodziewa się nadchodzącego zagrożenia, snując przy tym refleksje o naturze, która do niedawna go otaczała. Wspomnienie czasu młodości pozwala mu chociaż na chwilę zapomnieć o okrutnej rzeczywistości i przenieść się w świat wyobraźni.

Nocą słyszę, jak coraz bliżej
drżąc i grając krąg się zaciska.
A mnie przecież zdrój rzeźbił chyży,
wyhuśtała mnie chmur kołyska.


A mnie przecież wody szerokie
na dźwigarach swych niosły płatki
bzu dzikiego; bujne obłoki
były dla mnie jak uśmiech matki.

O tym jak mocno osoba mówiąca w wierszu była związana z przyrodą świadczy porównanie „bujne obłoki (…) jak uśmiech matki”. Podmiot liryczny możemy utożsamiać z autorem utworu ze względu na tożsamy bagaż doświadczeń oraz łączącą ich przeszłość. Wojna była okresem, kiedy w literaturze polskiej, również w liryce, autotematyzm czy autobiograficzność były istotniejsze niż fikcja, gdyż ówczesnym artystom zależało przede wszystkim na spisaniu świadectwa czasu.  Indywidualne doświadczenia podmiotu możemy utożsamiać z głosem całego pokolenia Kolumbów, którego czas dojrzewania przypadł na czasy wojny: „a mnie przecież tak jak i innym/ziemia rosła tęga — nie pusta”. Baczyński przedstawia tzw. katastrofizm generacyjny, który ukazuje niedole generacji wychowanej w czasach pokoju, a skazanego przez dzieje historii na walkę o przetrwanie.

Krąg jak nożem z wolna rozcina,
przetnie światło, zanim dzień minie,
a ja prześpię czas wielkiej rzeźby
z głową ciężką na karabinie.

Dodaj komentarz