Ku muzom – interpretacja

Jan Kochanowski to polski literat epoki renesansu. Był bardzo dobrze wykształcony, studiował w Krakowie oraz Padwie, podróżował poza granice Polski. Nie bez przyczyny nazywa się go człowiekiem renesansu. Słynie z licznych utworów. Pisał między innymi, treny, pieśni, poematy, czy fraszki. Jedna z nich nosi tytuł „Ku muzom”.

Ku muzom – analiza i środki stylistyczne

„Ku muzom” Jana Kochanowskiego jest fraszką, czyli krótkim utworem, często wierszowanym, który posiada jakąś puentę. Przedstawiony utwór, składa się z dziesięciu wersów i nie jest podzielony na strofy. Występują w nim rymy parzyste (aabb).

Podmiot liryczny ujawnia się poprzez zastosowanie czasowników, w pierwszej osobie liczby pojedynczej, np. „Ale kiedy ja umrę”, „Jeślim się wam zachował”.

Utwór jest zatem przykładem liryki bezpośredniej, ale także inwokacyjnej, ponieważ skorzystano z apostrof, czyli bezpośrednich zwrotów do adresata, w tym przypadku do muz: „Panny, które na wielkim Parnasie mieszkacie”.

Zastosowano także epitety, np. „ippokreńską rosą” oraz wykrzyknienie, „Ale kiedy ja umrę, ony niechaj słyną!”. W utworze występują też powtórzenia, „ Jeśli”, „ a”, które znajdują się na początku wersów.

Ku muzom – interpretacja fraszki

Już sam tytuł i początek utworu wskazują na inspirację mitologią grecką, po którą Jan Kochanowski sięgał chętnie. Występują tu muzy, które są opiekunkami nauki i sztuki oraz druga najświętsza góra, zaraz po Olimpie – Parnas. Mowa także o ippokreńskiej rosie, co jest nawiązaniem do mitologicznego źródła Hippokrene powstałego w gaju muz, poprzez uderzenie o ziemię kopyt Pegaza. Muzy myły w nim włosy, aby następnie artyści i twórcy, mogli czerpać z niego swą inspirację i wiedzę.

Podmiot liryczny podkreśla także, że jest skromnym człowiekiem, niepotrzebującym wielu wygód i bogactw. Wyżej ceni sobie cnotę: „Jeśli królom nie zajźrzę pereł ani złota, A milsza mi daleko niż pieniądze cnota”. To w filozofii stoickiej cnota jest najwyższym dobrem, wartością którą warto chronić.

Podmiotowi lirycznemu zależy tylko, aby nie opuszczał go talent pisarski „Proszę, niech ze mną za raz me rymy nie giną, Ale kiedy ja umrę, ony niechaj słyną!” Chce, aby po jego śmierci, jego słowa żyły wiecznie.  Możemy dostrzec tu motyw Exegi Monumentum (wybudowałem pomnik) zapoczątkowany już w antyku, przez poetę Horacego. Podmiot liryczny może być zatem utożsamiany z samym autorem utworu – Janem Kochanowskim, który lubował się w literaturze klasycznej. Wierzy bowiem, że jego poezja przetrwa wieki, przyniesie mu wieczną sławę, a jego nazwisko nie zostanie zapomniane. To nawiązanie do antycznej sentencji „non omnis moriar” – nie wszystek umrę.

Podsumowanie

„Ku muzom” Jana Kochanowskiego to fraszka, która jest prośbą podmiotu lirycznego, o dalsze powodzenie w tworzeniu utworów literackich. Osoba mówiąca wierzy, że twórczość zapewni jej wieczną pamięć i chwałę. Przewija się tu znany już wątek exegi monumentum. Podmiot liryczny mówi także, że ceni cnotę wyżej od innych dóbr, co jest typowe dla stoików, do których należał właśnie autor fraszki.

Dodaj komentarz