Do Hanny – interpretacja

Jan Kochanowski to jeden z czołowych polskich literatów. Tworzył w epoce renesansu. Był wybitnym poetą i tłumaczem. Wśród jego najbardziej znanych dzieł znajdują się treny, poematy, pieśni i fraszki. „Do Hanny” to jedna z nich.

Do Hanny – analiza i środki stylistyczne

„Do Hanny” Jana Kochanowskiego to fraszka, czyli krótki, zwykle wierszowany utwór, zawierający puentę, o często żartobliwym, sarkastycznym charakterze. Fraszka z języka włoskiego, oznacza coś drobnego, błahostkę, gałązkę.

Utwór „Do Hanny” jest niezwykle krótki, ponieważ posiada zaledwie dwa wersy. Występuje w nim rym parzysty; krzemień – przemień.

Podmiot liryczny zwraca się bezpośrednio do adresatki, tytułowej Hanny, dlatego też możemy zaliczyć to dzieło do liryki inwokacyjnej. Tekst przyjmuje formę apostrofy, a szczególną uwagę przykuwa zwrot „Hanno”. Zastosowano metaforę: „ w sercu twardy krzemień”, a także wykrzyknienie: „ już i serce przemień!”. Tytułowa Hanna to nieznana nam kobieta, nie przybliżono nam jej tożsamości. Możemy jednak podejrzewać, że to ukochana podmiotu lirycznego. 

Do Hanny – interpretacja fraszki

Tytułowa Hanna zostaje przedstawiona jako kobieta o zimnym sercu. Być może oschle traktuje swego adoratora. Mężczyzna podarował jej pierścionek z diamentem, jednak mimo, iż przyjęła podarunek, jest niewzruszona. Nie potrafi okazać mu ciepła i miłości.

Podmiot liryczny porównuje jej serce do twardego krzemienia. Być może oczekiwał więcej uczuć i wylewności ze strony ukochanej. Możemy odnieść wrażenie, że kobiecie schlebiają drogie prezenty, jednak nie idzie to w parze z płomiennym uczuciem. Podmiot liryczny wydaje się być rozczarowany jej postawą.

Wspomniał jednak, że ona też daje mu pierścień. Można to interpretować na trzy sposoby. Możliwe, że kobieta podarowała mu pierścionek, jako znak zainteresowania dalszym rozwojem relacji. Ale mogło chodzić również o pierścień ślubny, co oznaczałoby, że para ma niedługo się pobrać i wymienić obrączkami. Jednak ze strony kobiety, nadal nie widać żadnych uczuć skierowanych do mężczyzny.

Podmiot liryczny chciałby, aby przemieniła swoje serce. Wydaje się być platonicznie zakochany. Kobieta może być zainteresowana związkiem, ze względu na jego status społeczny, finansowy, drogie prezenty lecz nie jest w nim zakochana, nad czym on bardzo ubolewa. Chciałby, żeby otwarła na niego swe serce, ale do miłości nie można nikogo zmusić. Trzecią możliwością jest sytuacja, w której kobieta wcale nie obdarowała mężczyzny pierścionkiem, a oddała swój zaręczynowy, który najpierw od niego otrzymała, a on ma nadzieję, że mimo tego co robi, kiedyś poczuje do niego coś więcej. Z pewnością utwór zostaje nieco niedopowiedziany, ale nie trzeba doszukiwać się ukrytych znaczeń, aby dostrzec, że to ciężka i raczej jednostronna miłość.

Podsumowanie

Jan Kochanowski jest niewątpliwie mistrzem słowa. Za pomocą dwóch wersów przedstawił historię platonicznej miłości mężczyzny, do zimnej jak głaz kobiety. Nie wiemy jednak, czy są przyszłymi małżonkami, czy dopiero rozpoczęli swój związek, a może właśnie go zakończyli.

Dodaj komentarz