Mit szklanych domów w Przedwiośniu

W powieści „Przedwiośnie” autorstwa Stefana Żeromskiego znaleźć można wiele istotnych motywów, ale jednym z najważniejszych zdecydowanie są szklane domy. Funkcjonują one jako symbol utopijnego świata, marzeń i wizji niemożliwych do spełnienia. O szklanych domach opowiadał swojemu synowi Seweryn Baryka i miały one udowadniać i być przykładem tego, jak rozwija się Polska, która właśnie odzyskała niepodległość po latach zaborów. Ostatecznie szklane domy okazały się jedynie złudzeniem i naiwną mrzonką.

Szklane domy w Przedwiośniu

O szklanych domach opowiada Seweryn Baryka swojemu synowi, Cezaremu, w czasie wspólnej podróży do właśnie odbudowującej się Polski. Żaden z mężczyzn nie ma pojęcia, jak wygląda obecnie ich ojczyzna. Seweryn kusi więc Cezarego opowieściami o elektryfikacji, higienie i wysokim poziomie życia w szklanych domach. Baryka pragnie bowiem, by jego jedyny syn powrócił do kraju, z którego pochodzi, a którego nigdy nie widział. Szklane domy miały być zobrazowaniem tego, że w Polsce Cezarego czekało lepsze życie niż to, które wiódłby w Rosji.

Historia o szklanych domach została więc przez Seweryna zmyślona. Opowiadał on synowi o nowoczesnych technologiach, jakie rozwijają się w jego ojczyźnie, próbując przekonać go do tego, by wyjechał on z Rosji. Wymyśla nawet postać doktora Baryki, który miał wynaleźć technologię pozwalającą na budowanie w kraju szklanych domów. Tworzono je według Seweryna ze szkła belkowego, odporniejszego od innych materiałów budowlanych. W ten sposób poprawiły się warunki mieszkaniowe w Polsce i stały się o wiele bardziej atrakcyjne od tych, które dostępne były w innych krajach. Zlikwidowano w ten sposób bezdomność, szklane domy miały być bowiem tanie i szybko można je było budować.

Wizja szklanych domów przede wszystkim utopią, ale także wyrazem naiwnych nadziei Seweryna Baryki – patrioty, który został odcięty od swojej ojczyzny i z powodu tęsknoty za nią zaczął ją idealizować. Chciał on również taką postawę wzbudzić w swoim jedynym dziecku. Baryka sądził, że to właśnie nauka i rozwój cywilizacji są fundamentem potęgi każdego państwa i taką drogę widział dla Polski, która dopiero odzyskała niepodległość po ponad wieku niewoli. Mit szklanych domów był ważny dla człowieka, któremu odebrano ojczyznę i co za tym idzie także jego tożsamość narodową. Potrzebował opowieści o kraju podnoszących go na duchu i sprawiających, że kolejne pokolenia także chciały w tym kraju mieszkać i poświęcać się dla niego. Szklane domy odpowiadały na wszystkie potrzeby człowieka, który przeżył emigrację, a potem koszmar wojny – były czyste, bezpieczne, nowoczesne oraz dostępne. Mogły być także częściową chorobową fantazją chorującego Seweryna, któremu nie udało się dotrzeć do Polski i zderzyć się z okrutną rzeczywistością. Spotkało to za to jego syna.

Szklane domy były więc mitem, utopią, którą karmił Seweryn Baryka zarówno siebie, jak i swojego syna. Były też symbolem nierealnego wręcz w tamtym momencie rozwoju Polski. Opowieść o nich ukazywała, jakiej ojczyzny pragnęli Polacy po latach niewoli i emigracji, tęskniący za własnym państwem. Były to jednak mrzonki i powtarzane Cezaremu kłamstwa, a Polska wymagała ciężkiej i długotrwałej pracy, by stać się krajem rodem z takich fantazji.

Dodaj komentarz