Do gór i lasów – interpretacja

„Do gór i lasów” to jedna z fraszek Jana Kochanowskiego, wydana w zbiorze „Fraszki. Księgi trzecie”. Autor utworu jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli polskiego renesansu. Mimo upływu wieków, niektóre z jego dzieł, są dziś nawet zawarte w programie nauczania języka polskiego. To między innymi fraszki, są jednymi z najpopularniejszych utworów Kochanowskiego.

Do gór i lasów – analiza i środki stylistyczne

„Do gór i lasów” Jan Kochanowskiego to fraszka, czyli zwykle krótki, wierszowany utwór, zawierający puente. Czasem bywa żartobliwy i prześmiewczy. Fraszka to słowo pochodzenia włoskiego, oznacza drobnostkę, gałązkę. Tym razem interpretowana fraszka, jest jednak nieco refleksyjna.

Utwór „Do gór i lasów” składa się z osiemnastu wersów, brak mu podziału na strofy. Zastosowano rymy żeńskie, parzyste (aabb).

Podmiot liryczny ujawnia swoją obecność, jest to zatem przykład liryki bezpośredniej. Korzysta z czasowników w pierwszej osobie liczby pojedynczej, np. „ Gdziem potym nie był? Czegom nie skosztował?”. Przyjmuje się, że za osobą mówiąca może kryć się autor utworu, opowiadający o swoich przeżyciach przed zasiedleniem Czarnolasu. Utwór ma również charakter inwokacyjny, wskazuje na to już pierwszy wers, który jest apostrofą oraz wykrzyknieniem „Wysokie góry i odziane lasy!”.

W wierszu znajdziemy kilka środków stylistycznych, między innymi epitety: „ morze głębokie”, „ panskim pałacu” oraz metafory: „ Srebrne w głowie nici”. W treści pojawiają się także pytania retoryczne, np. „ Gdziem potym nie był? Czegom nie skosztował?”. Oprócz rymów, odpowiedniego rytmu w utworze nadają też przerzutnie oraz powtórzenia słowa „Jażem”.

Do gór i lasów – interpretacja fraszki

„Do gór i lasów” jest przykładem nie tylko fraszki refleksyjnej, ale także autobiograficznej. Góry i lasy zostały wykorzystane w utworze, jako symbol trwałości, zapuszczonych korzeni, długowieczności. Podmiot liryczny spogląda na swą młodość z perspektywy doświadczonej już osoby. Wspomina moment opuszczenia rodzinnego gniazda i wyruszenia w podróż.

Osobę mówiącą w wierszu, możemy nazwać człowiekiem renesansu – czyli takim, który odbył podróże, poszerzył swoje horyzonty, jest wykształcony, światły, oczytany. Wymienia role jakie pełnił w swoim życiu, od studenta, przez rycerza, po księdza. Wymienia także regiony, które miał okazję zobaczyć „Gdziem potym nie był? Czegom nie skosztował? Jażem przez morze głębokie żeglował, Jażem Francuzy, ja Niemce, ja Włochy, Jażem nawiedził Sybilline lochy”.

Podmiot liryczny przywołuje postać Preteusa – w mitologii greckiej jest to bóstwo mórz, syn Posejdona. Wspomina że „Taki był Proteus, mieniąc się to w smoka, To w deszcz, to w ogień, to w barwę obłoka” to znaczy, że ta żegluga, symbolizująca wędrówkę, bywała ciężka i niebezpieczna, ale i łagodna i piękna, jak obłoki. Utwór niesie za sobą przesłanie „Carpe Diem” – chwytaj dzień. Mówi o czerpaniu radości z życia, zbieraniu doświadczeń, korzystania z chwil młodości. Jest to przejaw filozofii epikurejskiej.

Podsumowanie

Fraszka „ Do gór i lasów” jest autobiograficznym spojrzeniem na młodość. Jan Kochanowski był człowiekiem bardzo dobrze wykształconym, podróżował, korzystał z życia. Natomiast kiedy nastały „srebrne nici w głowie” osiadł w rodzinnym Czarnolesie i mógł wspominać swoje chwile młodości, kiedy kierował się zasadami epikurejczyków.

Dodaj komentarz

x