Nerwy – interpretacja

Autor: Aneta Wideł

Ten bierny stan dopada również osobę mówiącą. Wizyta w ubogich domach i duchowe spotkanie Chrystusem nie dały rady go odmienić. Choć w jego głowie kłębi się wiele myśli, brakuje mu siły i odwagi, by je wypowiedzieć. Nie robi nic, by chociaż spróbować zmienić ten stan rzeczy. Za to postanawia przynajmniej na chwilę oddalić niewygodne obrazy z pamięci i zająć się beztroską zabawą. Mimo wszystko jest samoświadomy swojej postawy. Krytykuje samego siebie, nazywając „milczącym faryzeuszem”, czyli obłudnikiem.

Wiersz Norwida niesie ze sobą uniwersalne, wciąż aktualne przesłanie. W dobitny sposób pokazuje funkcjonowanie ludzkiej psychiki, gdy w grę wchodzi potrzeba pomocy innym. Podmiot liryczny nie jawi się tu jako wybitna jednostka, która oprócz tego, że rozumie problem, chce go także sama rozwiązać. Mimo iż bije od niego żal i współczucie, co stawia go wyżej ponad zupełnie pozbawioną empatii arystokrację, to nawet on ma problem zmienić swoje zachowanie. Jest zwykłym, przeciętnym człowiekiem, którego jednak cechuje wrażliwość na niesprawiedliwość świata.

Dodaj komentarz