Żona modna – interpretacja i morał

Ignacy Krasicki to jeden z najwybitniejszych polskich literatów XVIII wieku. Nazywa się go „człowiekiem oświeconym”. Wśród jego dzieł znajdziemy hymn, poematy, bajki, a także satyry. Jedną z nich jest utwór „Żona modna”, zawarty w zbiorze „Satyry, Część pierwsza” z 1779 roku.

Żona modna – analiza i środki stylistyczne

Utwór „Żona modna” Ignacego Krasickiego składa się ze stu siedemdziesięciu trzech wersów. Brak mu podziału na strofy. Pojawiają się tu rymy parzyste (aabb).

Dominującą formą utworu jest dialog, natomiast podmiot liryczny to Piotr, mężczyzna, który niedawno się ożenił, szlachcic.

„Żona modna” to satyra, czyli gatunek liryczny, który stanowi prześmiewcze i piętnujące ukazanie wad ludzkich, braków w zachowaniach społecznych. Satyry najczęściej zawierają puentę, która ma trafić do odbiorcy, zatem niesie przede wszystkim przesłanie dydaktyczne. Znajdziemy w niej komizm, hiperbolizacje, elementy komedii, karykaturę.

W utworze zastosowano liczne środki stylistyczne, między innymi epitety, np.: „małżeńskie ogniwa”, „wsie dziedziczne”, „miasto stołeczne”, wyliczenia, np. : „Tam w pięknych piramidach krajanki, gomółki, Tatarskie ziele w cukrze, imbier chiński w miodzie”, a także zdrobnienia, które nadają prześmiewczy, infantylny, mało poważny wydźwięk, np.: „ myszka”, „ gaiki”, „ gołąbek”, „ skrzyneczki”, „ woreczki”. Dostrzeżemy też pytania retoryczne, np. „ Cóż mam czynić?”. 

Żona modna – interpretacja satyry

Utwór ukazuje rozmowę podmiotu lirycznego, czyli szlachcica Piotra, z kolegą, w której rozprawiają na temat jego żony. Kobieta ta, była wychowana w mieście, przywykła do wizyt na dworach. Normą są dla niej luksusy, rozrzutność i bogactwa. Nigdy nie trudziła się żadną pracą, dlatego wydawanie środków przychodzi jej z ogromną łatwością. Nie zna wartości pieniądza. Jest jak dziecko, w sklepie z zabawkami, jeśli czegoś chce, musi to dostać. Jest zachłanna i niegospodarna. Nie potrafi zarządzać majątkiem. Toczy życie, które ma być na pokaz cudowne, bogate, pełne przepychu. Świetnie czuje się otoczona ludźmi, którzy dorównują jej statusem społecznym, uwielbia gwar i zabawę, przy czym wydaje się zapominać o małżonku. Czerpie ogromną inspirację z mody francuskiej. Pragnie się nią otaczać i być jak ikona stylu.

Z utworu wynika, że to despotka i manipulantka, która chce zdominować Piotra i mieć zawsze decydujące zdanie. Jest jak bluszcz, który go oplata. Mimo, iż z pozoru to słaba i delikatna istota, tak naprawdę potrafi nawet ośmieszać mężczyznę, w obecności osób trzecich. Właściwie nie widać uczuć w tym małżeństwie. Piotr dzięki związkowi zyskał wiele ziem, co sam przyznaje: „Wziąłem po niej w posagu cztery wsie dziedziczne”. Natomiast kobieta wyszła za niego, ponieważ z pewnością był dla niej dobrą partią i mógł zapewnić jej dostatnie życie. To małżeństwo nie przedstawia żadnej wartości, porozumienia, szacunku. Brną w przepaść finansową.

Dodaj komentarz