Kałuża – interpretacja

Autor: Maria Machowska

Paradoks życia, ulotność chwil, refleksje nad rzeczywistością – to jedne z tematów poruszanych w utworach polskiej noblistki Wisławy Szymborskiej. Wiersz „Kałuża” pochodzi z tomiku „Chwila”. Ujęto w nim obawy dziecka i strach wywołany wybujałą fantazją, widziany z perspektywy osoby dorosłej, racjonalnej. Autorka wiersza potrafi w bardzo subtelny, prosty sposób przedstawić ludzkie rozważania i prawdy życiowe.

Kałuża – analiza i środki stylistyczne

Utwór „Kałuża” składa się z czterech strof. Dwie pierwsze i ostatnia mają po pięć wersów, natomiast trzecia cztery wersy. Nie ma w nim żadnych rymów.

Podmiot liryczny zdradza swoją obecność za pomocą czasowników w pierwszej osobie liczby pojedynczej, np.: „pamiętam”, „zacznę”, zatem jest to przykład liryki bezpośredniej. Osoba mówiąca zdradza także swoją płeć – to dojrzała kobieta, która przeżywa retrospekcję, sięga pamięcią do dziecięcych lat. Możemy założyć, że przemyślenia te należą do autorki utworu, która stoi za podmiotem lirycznym, ponieważ wiersze Wisławy Szymborskiej często zawierają refleksje i osobiste przemyślenia.

W utworze pojawia się wiele środków stylistycznych, między innymi epitety, np.: „złe przygody”, metafory, np.: „nie wszystkie złe przygody mieszczą się w regułach świata”, a także powtórzenie : „zacznę wzlatywać w dół i jeszcze głębiej w dół” – tym cytacie zauważymy również antytezę. Jest to zestawienie w jedną całość wyrażeń wykluczających się, przeciwstawnych, kontrastowych. Mają tu miejsce także przerzutnie, czyli przeniesienie części wypowiedzi do kolejnego wersu, co wpływa na intonację utworu, np.: „w kierunku chmur odbitych/a może i dalej”.

Kałuża – interpretacja utworu

Dziecięce lęki

Pierwsze trzy strofy wiersza stanowią opis irracjonalnych dziecięcych lęków. Dziecko ma bardzo bujną wyobraźnię i nie rozumie jeszcze świata. Wszystko co je otacza jest nowe, niezwykłe, wielkie i może przerażać. Nawet zwykła kałuża staje się oceanem bez dna, który może pochłonąć człowieka niczym czarna dziura. Podmiot liryczny wspomina czasy, kiedy jako dziecko czuł lęk przed kałużami. Pojawiała się wówczas myśl, że to bezdenne dziury, które wciągają pod swoją powierzchnię, a następnie zamykają się, jak tajemnicze drzwi. Nawet krzyki i wołanie o pomoc nie byłoby wtedy słyszane na powierzchni.

Dziecko widzi w wodzie odbite chmury i boi się, że są one tak odległe, że wpadając w kałuże znajdzie się nawet dalej od nich. Taki obraz pozwala nam zrozumieć jak wiele dziecko dostrzega, przeżywa. Dorośli omijają kałuże albo wchodzą w nie w codziennym pędzie, nie zastanawiając się nad tym zupełnie. Świat najmłodszych jest bardzo złożony, dostrzegają to czego starsi nawet nie widzą, są bardzo kreatywni, ciekawi świata. Sytuacja powstała w głowie dziecka przypomina koszmar, mamy tu zatem nawiązanie do motywu onirycznego. Jest to nawiązanie do snu, ale także pewne zaburzenie w konwencji i naturalnym toku wydarzeń, odrealnione przedstawienie wydarzeń.

Dorosłe postrzeganie świata

Osoba mówiąca w utworze tłumaczy, że zrozumienie świata przychodzi z czasem. Jego zjawiska, natura, zachodzące procesy – to wszystko odbieramy inaczej jako ludzie dojrzali. Czas odbiera nam beztroskę, dziecięcą fantazję, wielką wyobraźnię. Świat nie wydaje się już tak niesamowity, pełen przygód i cudownych zjawisk. Rozumiemy że „nie wszystkie złe przygody mieszczą się w regułach świata i nawet gdyby chciały, nie mogą się zdarzyć”. Niektóre cudowne zdarzenia mogą zadziać się tylko w naszej głowie, w realnym życiu nie ma na nie miejsca. 

Dodaj komentarz