Jak można zinterpretować zakończenie Lilli Wenedy?

Jednym ze znanych dzieł Juliusza Słowackiego jest dramat romantyczny zatytułowany „Lilla Weneda”. Wraz z „Balladyną” miał on współtworzyć kronikę opowiadającą o baśniowych pradziejach Polski i tworzyć ich mitologię. Główną bohaterką dzieła jest tytułowa Lilla Weneda, a fabuła utworu koncentruje się na zmaganiach i walce ludu Wenedów z Lechitami. 

Zakończenie utworu obrazuje klęskę rodu Wenedów, przepowiedzianą wcześniej przez Rozę. Wenedowie walczą z Lechitami, pewni swojego zwycięstwa, w trakcie ciemnej, burzowej nocy. Czekają na pieśń swojego króla, Derwida, i dźwięki jego złotej harfy. Instrument został jednak stracony, a zamiast niego Derwid otrzymuje od Lechitów ciało swojej zabitej córki, Lilli Wenedy. Duch walki opuszcza Wenedów, ginie król Derwid i jego synowie, Lelum i Polelum. Lechitom udaje się zwyciężyć, ale Roza Weneda ciska w Lecha łańcuchami, w których więził wcześniej jej ojca oraz braci.

Wiele osób interpretuje „Lillę Wenedę” jako opowieść o losach Polaków w trakcie przegranego powstania listopadowego. Wenedowie mają być Polakami, pragnącymi odzyskać niepodległość, z kolei Lechici to Rosjanie, przemocą odbierający innym wolność. Polacy byli pewni, że uda im się zwyciężyć, jednak rzeczywistość pokazała, że były to raczej marzenia niż realne szanse. Mimo to – podobnie jak Wenedzi – nie poddali się do samego końca, wciąż żywiąc nadzieję, że osiągną swój cel. Brak zorganizowania, wspólnego celu oraz zbytnia pewność siebie – wszystko to doprowadziło do klęski Polaków oraz Wenedów.

Ostatnia scena dramatu Słowackiego może być odczytywana jako przestroga dla Rosjan ukrytych pod kostiumem Lechitów. Zawarł w niej przesłanie, że powinni oni być nieustannie czujni i przygotowani, ponieważ Polacy-Wenedzi nigdy nie spoczną i zawsze będą walczyć o swoją wolność, bez względu na to jak bardzo zaborca będzie próbował im ją wydrzeć. Łańcuchy rzucone przez Rozę to symbol niewoli, z której uwolni się Polska, tak jak uwolnili się Wenedzi. Pojawiająca się w finale Maryja symbolizuje za to boską opiekę, jaką jest otoczony naród polski. 

Jak widać, zakończenie „Lilli Wenedy” można intepretować w odniesieniu do prawdziwych wydarzeń z historii Polski, które były dla Słowackiego wyjątkowo istotne i budowały jego tożsamość narodową.

Dodaj komentarz