Pod­stęp­ne me­to­dy wal­ki z wro­giem jako za­prze­cze­nie eto­su ry­cer­skie­go. Omów za­gad­nie­nie na pod­sta­wie Kon­ra­da Wal­len­ro­da Ada­ma Mic­kie­wi­cza. W swo­jej od­po­wie­dzi uwzględ­nij rów­nież wy­bra­ny kon­tekst.

Autor: Marta Grandke

Nie ma chyba takiej cywilizacji czy społeczeństwa, które nie prowadziłoby wojen z różnych powodów, na przykład chęci podbicia nowych terenów, zdobycia zasobów naturalnych czy w celu szerzenia swojej religii czy światopoglądu. Od zawsze przyjmowano również to, że w czasie walk, wojny czy bitwy pewne działania są powszechnie akceptowane, inne zaś z kolei spotykają się z potępieniem i krytyką. Do tej drugiej kategorii należą podstępne metody walk, potępiane przez właściwie wszystkie społeczeństwa. Jednak to właśnie one często są środkiem prowadzącym do zwycięstwa. Kwestia moralności danego sposobu walki często podnoszona była w literaturze od samego początku jej istnienia – wystarczy wspomnieć chociażby „Iliadę” Homera i konia trojańskiego. Przykłady podstępnych metod walki znaleźć można także w takich dziełach jak „Konrad Wallenrod” Adama Mickiewicza czy w średniowiecznym anonimowym utworze „Pieśń o Rolandzie”. 

W „Konradzie Wallenrodzie” Adam Mickiewicz stawia swojego bohatera – rycerza, Konrada Wallenroda – w trudnej sytuacji. Z jednej strony jest on Litwinem, którego kraj ucierpiał pod wpływem ataków Krzyżaków, a on sam został z ojczyzny porwany i wychowany wśród obcego narodu. Bohater odnalazł się jednak w tej sytuacji, udało mu się osiągnąć także wysoką pozycję w społeczności, w której przyszło mu żyć. Został bowiem Wielkim Mistrzem Zakonu Krzyżackiego. Jednak gdy tylko objął to stanowisko, zaczęto go namawiać do rozpoczęcia wojny z Litwą, która wszak była ojczyzną Wallenroda. W ten sposób został on postawiony przed wewnętrznym konfliktem, w którym musiał opowiedzieć się po jednej ze stron.

Atak Krzyżaków na Litwę ostatecznie odbył się, a Wallenrod dowodził siłami krzyżackimi. Był on jednak cały czas wierny swojej ojczyźnie, dlatego w trakcie bitwy zdecydował się na czyn, który niezgodny był z ówczesnym etosem rycerskim, a mianowicie opuścił swoje wojsko w trakcie ataku, zaprzestał jego dowodzenia. W wyniku tej decyzji Krzyżacy przegrali z Litwinami. Zwycięstwo swoich rodaków Wallenrod osiągnął poprzez zastosowanie podstępnych metod walki, Krzyżacy bowiem nie spodziewali się, że Wielki Mistrz opuści ich w samym środku bitwy.

Wallenrod w ten sposób złamał zasady etosu rycerskiego i zhańbił się, jednak przysłużył się w ten sposób do moralnie właściwego celu, jakim było uwolnienie Litwy od nękających ją Krzyżaków. Dlatego też, mimo że decyzja Wallenroda o zastosowaniu podstępnej metody walki wydaje się być zaprzeczeniem etosu rycerskiego, nie można jej jednak oceniać w jednoznacznych kategoriach dobra i zła. Być może w tej jednej sytuacji Wallenrod sprzeniewierzył się zasadom moralnym tamtej epoki, jednak uczynił to w imię wyższych wartości, większych niż jego honor, dobre imię czy nawet życie. 

W średniowiecznym eposie rycerskim „Pieśń o Rolandzie” podstępne metody walki są jednoznacznie ukazane jako coś niewłaściwego i będącego złamaniem kodeksu rycerskiego. Dzieło przedstawia bowiem dwie strony konfliktu – dobrych chrześcijan i złych, podstępnych muzułmanów. Dobrzy chrześcijanie, rycerze, których reprezentuje Roland, do samego końca walcząc według zasad. Oznacza to między innymi to, że Roland zaatakowany przez znaczne siły pogan, nie wycofuje się z walki i nie wzywa posiłków. Zachowuje się tak, jak powinien to zrobić rycerz- staje do przegranej walki i poświęca w niej swoje życie. Roland w dziele ukazany jest jako dobry chrześcijanin, idealny rycerz, dlatego inne zachowanie nie wchodzi w jego przypadku w rachubę. Tym samym Roland jest uosobieniem wyższości chrześcijańskiej Europy, która nie zniża się do intryg i podstępów, ma bowiem za sobą siły dobra. Podstępnymi metodami walki, które zaprzeczają etosowi rycerskiemu, kierują się z kolei hiszpańscy poganie. To oni posługują się intrygami, podstępami i zdradami. W eposie uosabiają oni wszelkie zło, są wrogami chrześcijaństwa i chcą zniszczyć dobrą, religijną cywilizację Europy. Są oni żywym awatarem tego, co niewłaściwe i właśnie dlatego nie mogą zwyciężyć Rolanda, nawet jeśli bitwa z nimi kończy się dla rycerza śmiercią. Roland nie zniża się bowiem to stosowania pogańskich metod, nie sprzeniewierza się etosowi rycerskiemu i do samego końca pozostaje wierny wartościom, które wyznaje przez całe swoje życie.

Dodaj komentarz